Od kilku miesięcy coraz głośniej jest o domniemanych premierach Canona, m.in. o Canonie EOS 1D-X Mark III, który podobno może pojawić się przed Olimpiadą w Tokio (lipiec 2020). Canon Rumors donosi jeszcze o możliwości pojawienia się bezlusterkowca w stylu topowej lustrzanki Canona, jak również o Canonie EOS Rs o zwiększonej rozdzielczości matrycy.
Pierwsze doniesienia o pracach nad Canonem EOS R Mark II pojawiły się w październiku 2019 roku, po tym, jak została ogłoszona mapa rozwoju serii R. Jest kilka rzeczy, które mogłyby zostać poprawione w Canonie EOS R, jak na przykład sposób ustawiania autofokusa, by nie musieć już robić tego nosem, albo można by było usunąć malutki panel dotykowy, a zamiast niego wstawić joystick. Czy to zobaczymy? Okaże się.
Szczerze chciałbym zobaczyć w modelu Canon EOS R Mark II stabilizowaną matrycę i marzyłbym, by działała ona dobrze w ramach podwójnej stabilizacji obrazu, łącząc technologię z obiektywów. Przydałyby się również 2 sloty kart pamięci do tworzenia kopii bezpieczeństwa plików w czasie rzeczywistym. Nie wspomnę już o kręceniu w rozdzielczości 4K bez ogromnego cropa x1.7 – w końcu nie po to kupujemy pełnoklatkowego bezlusterkowca, by kręcić powierzchnią mniejszą niż matryca APS-C.
Raczej rzadko w branży fotograficznej dzieje się tak, że rok po roku wypuszczany jest nowy model aparatu. Takie coś miało miejsce w przypadku Nikona D610 ze względu na problemu z nieszczelnością filtra w D600, jak również w przypadku Sony A7R IV – ale to był po prostu nowy model aparatu. O tak – było jeszcze Sony A6500, które wyszło szybko po A6300 ze względu na przegrzewający się aparat podczas filmowania – dość znany problem.
Canon Rumors wspomina, że możemy spodziewać się nowego bezlusterkowca Canon EOS R Mark II całkiem niedługo i już podobno trwają testy prototypów. Jeśli to prawda, to jestem ciekawy, co Canon pokaże w nowej wersji swojego flagowego bezlusterkowca. Mam nadzieję, że nie będzie to tylko zmiana rozdzielczości matrycy.