Wybrałem się do Patagonii, by zrealizować swoje największe marzenie
25 dni, 8 samolotów, 40 godzin w powietrzu, 30000 km lotu, 3500 km samochodem, 132 km pieszo w górach z ponad 25kg plecakiem. W lutym 2018 r. spełniłem marzenie swojego dotychczasowego życia i wyjechałem do mekki wszystkich fotografów - Patagonii i Ziemi Ognistej w Chile i Argentynie.