Frymografia: idź i rób zdjęcia, ale nie kopiuj świata
Fotografia nie powinna ukazywać rzeczywistości. Od tego jest lustro. Nie stawia na niej własnej pieczęci. Odwraca jedynie obraz i drwi z mózgu. Dlatego wymyślając aparat, cywilizacja rzuciła nam wyzwanie: idź i rób zdjęcia, ale nie kopiuj świata. Zostawiaj w kadrze kawałek siebie. Unikaj tanich sztuczek i kieruj się zasadą: więcej to mniej, a mniej to więcej. Gdy przykładam aparat do oka, pamiętam o tym cyrografie. Zdjęcia są wypadkową optyki, światła i czasu. To stan embrionalny, zaledwie początek. By mogły stać się czymś więcej, muszą zyskać własną tożsamość.