Polska pod wodą. Największe powodzie po 1989 roku
Pamiętam rok 1997. Rodzice nagle zdecydowali o powrocie z wakacji, bo nasze rodzinne miasto – Wrocław – doszczętnie zalało. Pamiętam, jak ludzie martwili się o swoje domy, a po osiedlach jeździły beczkowozy. Co roku Polskę nawiedzają powodzie – większe lub mniejsze, również teraz. Tak wyglądały te najcięższe chwile.