Olympus 40-150 mm f/2,8 (+ TC 1,4×), czyli super małe super tele
Zakres ogniskowych 40-150 mm może i nie wygląda efektownie, ale gdy „przetłumaczymy” go na matrycę 4/3 cala, otrzymamy 80-300 mm, co prezentuje się znacznie lepiej. Po dodaniu informacji o jasności f/2,8, spostrzegamy, że świat stał się piękniejszy. Zapraszam to testu tego szkiełka oraz współpracującego z nim telekonwertera. „Szkiełka”, bo to naprawdę nieduży obiektyw. Używając go, miałem wrażenie fotografowania canonowską dwusetką f/2,8 albo Nikkorem 180/2,8. Nic dziwnego, oba te obiektywy, choć ciut krótsze, ważą tyle samo co Olympus. Właściwie to nie żaden Olympus, a M.ZUIKO DIGITAL ED 40‑150mm 1:2.8 PRO. No, to oficjalną prezentację mamy załatwioną.