"Frymografia" - w złym jest dużo dobrego
Przerażający upał, cykady, rodzinne wakacje w Hiszpanii. Idziemy na spacer w Begur. To takie landrynkowe nadmorskie miasteczko na północ od Barcelony - chłodne wnętrza kościołów i patelnie skwerków, na których smażą się turyści. Wspinamy się nieco wyżej. Tam gdzie kończy się zgiełk, w małych kamiennych domach, zaczyna się prawdziwa Iberiada. Czas zwalnia, my przyśpieszamy. Pod nami, jak na dłoni, drzemie hiszpańskie miasteczko. Po tych dachach z wypalanej czerwonej gliny można dosłownie chodzić.