Zenit M, czyli przebrana Leica, wchodzi na rynek w kosmicznej cenie
Chyba wszyscy fotografowie w ramach dawnego bloku wschodniego mieli styczność z jakimś Zenitem. Jakimś, to dobre określenie, biorąc pod uwagę jakość wykonania i awaryjność tego sprzętu. Tym razem jednak mamy do czynienia z Zenitem M, produktem premium, sięgającym do legendy z czasów ZSRR.
Marcin Watemborski